Dziś odwiedziła mnie nostalgia
We włosach miała morską sól
Mówiła coś od rzeczy o brzuchatych żaglach
Z butelki piła rum
Siedziała u mnie aż do rana
Mieszała z rumem cierpki gin
Paliła czarny tytoń, na gitarze grała
Opowiadała sny
O samym środku niepogody
O falach stromych i wiatrach złych
Cyklon z podbitym okiem, ale jeszcze młody
W pokoju zaczął wyć
A potem pasat tu przyleciał
Tańczyły bryzy słonych mórz
Zbudzona żona woła: "Zamknij drzwi bo przeciąg,
I przestań już się tłuc!"
Lustro ma zapuchnięte oczy
I twarz jak rozłupany pień
Cóż, trzeba się ogolić i pójść do roboty
By jutro kupić chleb
Ale w nocy przyjdzie znów nostalgia
Przyniesie w dłoniach słony bryz
Przysiądzie mi na kołdrze i w żagle z prześcieradła
Otuli moje sny | A
D A
D A fis
D E A |