Newo niepokorna piękna rzeko ma
Toczysz swój błękitny nurt
W ciemnych zaułkach miasta Petersburga
Wre zawsze nieustanny bój
Tutaj gdzie każdy nożem bierze wet za wet
Niejeden spór rozstrzyga się
Wśród ludzi twardych i wśród łatwych kobiet
Ja bracie wiodłem życie swe
1904 rok wolności nadszedł kres
Car upomniał o mnie się
W Matuszki Rosji flocie praca znojna
Tak w trudzie mijał dzień za dniem
Na drugi koniec świata na daleki wschód
Carski rozkaz pognał nas
Japońskie morze przywitało sztormem
Zbliżał się naszej walki czas
Zagrzmiały salwy błysnął ogień setek dział
Rozpadł się bojowy szyk
Połowa floty poszła wtedy na dno
Tonących słyszę do dziś krzyk
Przeżyłem bitwę tak mi widać pisał los
W Petersburgu nikt nie czekał mnie
Prócz mrocznych ulic i przeszłości głosów
Lecz przecież tu jest miejsce me.
| d a
d a
B A
B A
d a
d a
B A
B A |